Prochy zmarłego przyszły pocztą w kartonie
12 października 2007Zawał dopadł Ryszarda Orlika w pracy w Wielkiej Brytanii. Pomoc przyszła za późno, niestety zmarł. To była tragedia dla rodziny w Mysłowicach. Żona postanowiła, że tam zostanie skremowany, a do Polski sprowadzi jego prochy. Ale one przyszły pocztą... w kartonowej paczce.