Kaczyński zafudował nam mydlaną operę
02 kwietnia 2008Jeżeli wszyscy rozkoszowaliśmy oczy przyjaźnią, zrozumieniem i akceptacją, jakie połączyły we wtorek prezydenta Kaczyńskiego z premierem Tuskiem, to chyba jest tylko kwestią czasu - tygodni, najwyżej miesięcy - kiedy obejrzymy kolejny akt tej samej sztuki. Rola, którą gra Lech Kaczyński, nie została napisana przez samego prezydenta. Został w niej obsadzony przez brata. I ma ona dla obu wiele zalet - pisze w DZIENNIKU Kamil Durczok, szef "Faktów" TVN.