Tomasz Majewski: Po zawodach idziemy na piwo
16 grudnia 2007Kulomiot Tomasz Majewski to chłop na schwał. Ponad dwa metry wzrostu, prawie 140 kilogramów żywej wagi, a przy tym dusza-człowiek. "Nie musimy jeść jajek ani pochłaniać kilogramów odżywek jak kulturyści. Nie musimy codziennie rano wstawać i robić przysiadów w pidżamie. A po zawodach się spotykamy, idziemy na piwo, bawimy się" - opowiada w rozmowie z DZIENNIKIEM.