Agenci chcieli sterować Jarosławem Kaczyńskim
12 października 2007Już wiadomo, jak ludzie specsłużb rozpracowywali polityków prawicy! Agenci UOP niczym SB śledzili Jarosława Kaczyńskiego i ludzi z jego otoczenia na początku lat 90. W polityce gra va banque, lubi befsztyki i wątróbkę, chętnie spaceruje - tak służby spisywały każdy szczegół z życia obecnego premiera. To dowody nikczemnych czynów - mówi twardo Kaczyński o odtajnionych aktach sprawy inwigilacji prawicy. I obarcza winą byłego szefa UOP Koniecznego oraz byłych szefów MSWiA Milczanowskiego i... Rokitę.