Policjanci mają Piterę na oku
04 grudnia 2007W ciągu dwóch minut zaalarmowani policjanci znajdą się przy Julii Piterze. Okolice jej domu i miejsc, w których może przebywać, będą non stop monitorowane. To główne zasady ochrony, jaką minister, której ktoś podpalił samochód, przyznał komendant główny policji. Jak dowiedział się nieoficjalnie dziennik.pl, premier Tusk nie zmieni decyzji komendanta i nie będzie nalegał, by Piterę chronili funkcjonariusze BOR.