Nie wiemy, czy będzie lepiej, ale jest przystojniej
18 listopada 2011
Pacjent, którego czeka bolesna kuracja, chciałby, by
igłę wbijała mu pielęgniarka o kształtach modelki. Choć to irracjonalne,
ale ma nadzieję, że ukłucie nie spowoduje nieprzyjemnego uczucia i
przeszywającego bólu. Jeśli rzeczywiście nadchodzą ciężkie czasy – a
ekonomiści, nie wyłączając ministra finansów Jacka Rostowskiego,
prześcigają się w kreśleniu czarnych scenariuszy – to czeka nas seria
uderzeń po kieszeni. Pewnie będziemy płacić wyższe podatki i do tego
jeszcze mniej zarobimy.