ZUS czekał, by jej mąż umarł
13 grudnia 2007Był śmiertelnie chory. Nieuleczalny nowotwór niszczył mu mózg i płuca. Nic dziwnego, że lekarze wydali mu zaświadczenie o całkowitej niezdolności do pracy. Mimo to pan Andrzej Wojciechowski ze Śremu (Wielkopolska) nie otrzymał od ZUS-u renty. Dlaczego? "Urzędnicy czekali po prostu, aż mój mąż umrze" - mówi "Faktowi" załamana Henryka Wojciechowska, żona pana Andrzeja.