Historia Internautki: I przyszła nadzieja...
24 grudnia 2007To było trzy lata temu. W połowie listopada rozstałam się ze swoim narzeczonym. Nie potrafiłam sobie poradzić z codziennością bez niego. Nie było zdrady, nie było kłótni - on chciał pobyć sam, przemyśleć swoje życie… Nie mogłam mu tego zabronić, choć zupełnie nie spodziewałam się, że do tego dojdzie.