Matka i dziecko zginęły w płomieniach
27 marca 2008Makabryczny wypadek pod Sulejowem. Po zderzeniu z tirem w aucie wybuchła instalacja gazowa. Kobieta i dziecko spłonęli żywcem. Świadek wypadku w ostatniej chwili wyciągnął z płonącego wozu chłopca. Gasił go własnymi rękami. "Jaka szkoda, że nie mogłem uratować wszystkich. Nie dało się. Wszędzie był już ogień" - mówi wstrząśnięty mężczyzna.