Gascoigne umiera, ale nadal pije
30 grudnia 2008Paul Gascoigne nie widzi już niczego poza wódką. Nie ruszają go prośby i groźby - łapie za kieliszek i w nim topi swoje smutki. Regan, syn "Gazzy" twierdzi, że wkrótce jego ojciec zapije się na śmierć. Nawet te słowa nie przebudziły byłego piłkarza, który stacza się na samo dno. Gascoigne przeczytał co ma do powiedzenia jego potomek i... znów zaczął pić. Tym razem do lustra.