Musieli lądować, bo BOR nie znał planu B
28 kwietnia 2010BOR nie przygotował transportu dla prezydenta i reszty delegacji z żadnego z dwóch lotnisk wskazanych jako zapasowe - ustalił Maciej Duda z "DGP". Właśnie dlatego piloci Tu-154 M musieli lądować na lotnisku pod Smoleńskiem. I to mimo że wiedzieli o zapasowych lądowiskach.