Cała wieś umiera na raka
20 sierpnia 2008Kamilek miał zaledwie trzy lata, kiedy matka - masując mu brzuszek - wyczuła guzy na nerkach. Nie było żadnego ratunku. Po beznadziejnej walce z nowotworem chłopca pochowano na wiejskim cmentarzu. Za trumną szło ponad 300 mieszkańców wsi. Jego rodzice i najbliżsi płakali, a większość szła w milczeniu. Każdy zadawał sobie pytanie: kiedy ten los i mnie czeka? Bo w Zimnej Brzeźnicy (woj. lubuskie) na raka choruje co czwarty mieszkaniec - pisze "Fakt".