Rodzice, którym Chazan odmówił aborcji: Nie było w nim chrześcijańskiego miłosierdzia, jego decyzja była wyrokiem
19 czerwca 2015
"Skoro nasze dziecko można było operować, leczyć, to gdzie teraz jest to
dziecko? I to pytanie zadajemy prof. Chazanowi. Gdzie jest nasze
dziecko? Według pana miało żyć. A umarło w męczarniach po kilku dniach
od porodu. Którym lekarzom, panie profesorze, należy postawić zarzuty,
że go nie uratowali? Przecież pan twierdził publicznie w mediach, że
można ratować, operować, że będzie długo żyło. Przecież pan „broni
życia, zrobi pan wszystko dla ratowania życia”, to niech pan wskaże
palcem, kto co zrobił źle, że dziecko umarło, że niewielkie fragmenty
mózgu, które się wykształciły, po prostu zgniły" - mówią rodzice, którym prof. Bogdan Chazan odmówił przeprowadzenia aborcji dziecka, które ze względu na bardzo poważne wady nie miało żadnych szans na przeżycie.