• Anda Rottenberg
    "Ludzie śmieją się, zapraszają na kolację, żyją. I ja też tak żyję. Choć czasem patrzę, że taki też był sierpień 1939 r. I też jest tak dużo jabłek i grzybów. Wracałam z weekend z Drohiczyna, przejeżdżałam obok sadów i widziałam gałęzie uginające się od owoców. Pomyślałam: jak w sierpniu 1939 r., ale oczywiście nie powiedziałam tego na głos. Jeszcze rok temu tak nie myślałam, ale może wtedy nie było urodzaju jabłek" - mówi w rozmowie z DGP Anda Rottenberg, historyk sztuki, krytyk i kuratorka sztuki.