"Jak nie mają pieniędzy, to wiozę za darmo. Szef tak kazał" [REPORTAŻ z Białorusi]
11 sierpnia 2020"Byliśmy na barykadach" – krzyczy Ihar z okna jadącego samochodu w stolicy Białorusi, Mińsku, gdzie drugą noc z rzędu trwały antyprezydenckie protesty po niedzielnych wyborach. "Musieliśmy wrócić po wodę i znowu tam jedziemy" – mówi, pokazując półlitrową plastikową butelkę.