Gregory Porter jazz rozbija w popie. RECENZJA albumu "Take Me to the Alley"
23 maja 2016Nie ma tak charakterystycznego głosu jak Tony Bennett (nikt nie ma), nie
potrafi tak wibrować wokalem i pójść wysoko jak Joe Williams, nie
szaleje przy mikrofonie w stylu Ala Jarreau. Gregory Porter stał się
jednak jednym z najważniejszych jazzowych głosów w ostatnim czasie.
Nieprzypadkowo.