• Jan Ignacy Paderewski
    To dzięki Ignacemu Paderewskiemu, Romanowi Dmowskiemu oraz Józefowi Piłsudskiemu o naszych aspiracjach niepodległościowych zrobiło się głośno na świecie i rządy kolejnych mocarstw musiały otwarcie deklarować, że w powojennej Europie znajdzie się miejsce dla Rzeczypospolitej. Nim wybuchła I wojna światowa, żadne z mocarstw nie brało pod uwagę, że Polska mogłaby odzyskać niepodległość.
  • Józef Piłsudski
    Fantastyczna koniunktura międzynarodowa sprawiła, że w 1918 r. na pewno powstałaby Polska, skoro na niepodległość wybiły się nawet malutki kraje nadbałtyckie. Jednak, gdyby nie odpowiedzialność ówczesnych elit, to wkrótce podzieliłaby los Ukrainy. Ta na ponowną szansę, by stać się suwerennym państwem, musiała czekać aż do 1990 r.
  • Pomnik Adama Mickiewicza
    Kiedy walił się stary świat, Polacy z taką energią parli do odzyskania państwa, bo napędzały ich rozbudzony nacjonalizm oraz mesjanistyczne przekonanie o swej szczególnej misji dziejowej. Zaś sąsiednim nacjom mieli do zaoferowania prometeizm wraz z jagiellońską ideą tolerancji dla innych narodów.
  • "Marszałek był traktowany przez Sowietów z respektem, można powiedzieć, że nawet z pewną dozą strachu" - przyznaje w rozmowie z portalem dziennik.pl prof. Mariusz Wołos, historyk, badacz rosyjskich archiwów i autor książki "O Piłsudskim, Dmowskim i zamachu majowym".