Jesteśmy potomkami niewolników. Chłop pańszczyźniany był gorszy także rasowo03 marca 2019Przodkowie większej części z nas odrabiali pańszczyznę. Oznacza to, że jesteśmy potomkami niewolników.
Polska jak folwark? "Jest Komendant, który jako jedyny wszystko wie i ogarnia"01 lutego 2016Kaczyński jest bliski wizji Polski jako folwarku, a sam jest dziedzicem, który to nadzoruje – przekonuje z wywiadzie dla "Polska The Times" Rafał Ziemkiewicz.
Dziedzic fortuny i synowa najbogatszego Polaka. Tak się bawią wyższe sfery14 czerwca 2014Podczas, gdy media plotkują na temat rzekomego romansu Piotra Staraka z Alicją Bachledą-Curuś, on pojawia się na imprezie z tajemniczą pięknością u boku. Szybko jednak okazało się, że towarzysząca Starakowi kobieta, to synowa najbogatszego Polaka, Jana Kulczyka.
Jaka fortuna czeka na dziecko Czartoryskiej i Niemczyckiego?02 stycznia 2014Anna Czartoryska i Michał Niemczycki spodziewają się swojego pierwszego dziecka. Maluch, który przyjdzie na świat za kilka miesięcy, będzie dziedzicem ogromnej fortuny.
Sąd: Irena Dziedzic nie jest kłamcą lustracyjnym 18 października 2012 Irena Dziedzic nie jest kłamcą lustracyjnym - orzekł warszawski sąd. Wbrew pionowi lustracyjnemu IPN stwierdził on, że nie można uznać tej znanej w PRL dziennikarki za agentkę służb specjalnych PRL.
Była gwiazda TVP będzie miała proces autolustracyjny27 maja 2011 Irena Dziedzic będzie miała ponowny proces autolustracyjny. W piątek Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił wyrok sądu pierwszej instancji, który uznał, że ta znana w PRL dziennikarka w latach 1958-1966 świadomie i tajnie współpracowała ze służbami specjalnymi PRL.
Gwiazda telewizji PRL donosiła SB. Sąd potwierdził30 listopada 2010 Irena Dziedzic w latach 1958-1966 świadomie i tajnie współpracowała ze służbami specjalnymi PRL - orzekł warszawski sąd. Ta znana w PRL dziennikarka chciała uznania, że nie była agentką SB, o czym pisały media. Teraz zapowiada apelację.
Esbek Ireny Dziedzic: Brała pieniądze02 sierpnia 2010Były esbek koordynujący kontakty z gwiazdą TVP Ireną Dziedzic powiedział na jej autolustracyjnym procesie, że dziennikarka brała pieniądze od SB. Ocenił, że była ona "zainteresowana kontaktami z SB ze względów materialnych".