Bąk: Porsche? Dziękuję, wolę Fiestę
24 marca 2017
Jak doskonale wiecie, zawsze staram się być szczery w opisywaniu
samochodów. Możecie być pewni, że nigdy nie zdarzyło mi się uznać za
dobry modelu, który mi się nie spodobał (nawet wtedy, gdy producent
pozwolił mi pojeździć nim po Sardynii). I odwrotnie – nigdy nie
napisałem źle o aucie, które wydało mi się dobre (bo np. zaserwowany
podczas prezentacji stek był niedosmażony). Niemniej ostatnio moja
dziennikarska moralność została wystawione na ciężką próbę. W ubiegły
poniedziałek otrzymałem e-maila od Porsche z propozycją pojeżdżenia
najnowszymi modelami firmy po torze w Stambule. I nie chodziło w tym
wypadku o zrobienie jednego okrążenia w fotelu pasażera. Z e-maila
wynikało, że podczas trzydniowej imprezy będę mógł prowadzić, co chcę,
jak chcę.