Nowe "Sin City" grzechu nie warte [RECENZJA]
05 września 2014– Druga część "Sin City" jest co najwyżej kopią filmu sprzed lat. Brakuje oryginalności i pomysłu na to, jak zagospodarować filmową przestrzeń, a także jak wykorzystać kilkanaście gorących nazwisk aktorów, którzy stanęli na planie – pisze dla "Dziennika. Gazety Prawnej" Artur Zaborski.