Czy ktoś zapłaci za zapychającą się sieć?
23 listopada 2011 Teoretycznie zasada "neutralności sieci" jest banalna. Ani dostawcy
usług internetowych, ani rządy nie mogą nakładać użytkownikom ograniczeń
w swobodnym korzystaniu z internetu. Chiny blokują swoim obywatelom
dostęp do portalu Google+ - to łamanie neutralności. Egipt całkiem
odcina swoich mieszkańców od sieci podczas antyrządowych wystąpień -
ewidentne łamie neutralność - pisze Sylwia Czubkowska.