• "Imigrantka" Marion Cotillard efektownie cierpi
    Pierwszy kwadrans nowego filmu Jamesa Graya jeszcze nie zdradza, że przekroczenie progu sali kinowej zakończy się dla posiadacza biletu rozczarowaniem nie mniejszym niż pierwsze spojrzenie Ewy Cybulskiej na górujący nad Ellis Island smętny zwiastun rychłej beznadziei, Statuę Wolności.
  • Marion Cotillard jako "Imigrantka"
    "Imigrantka" Jamesa Graya szamocze się między kinem stereotypów a kinem z ambicjami. Z tej wojny zwycięsko wychodzi jedynie Marion Cotillard, broniąc swoją bohaterki przed jednowymiarowością.