"Manchester by the Sea" to najlepsze, co mogło się przydarzyć współczesnemu kinu amerykańskiemu [RECENZJA]21 stycznia 2017 Kenneth Lonergan rzadko sięga po kamerę, ale gdy już to robi, możemy być pewni, że ma do powiedzenia coś interesującego.
"Margaret" – bezsilność i rozpacz Anny Paquin03 sierpnia 2012 Opóźniona premiera obrazu Kennetha Lonergana nie jest wcale premierą spóźnioną – wydaje się bowiem, iż kilkuletni odstęp dzielący zakończenie zdjęć od momentu wprowadzenia "Margaret" na ekrany, spowodowany sprzeczkami reżysera z wytwórnią odnośnie do ostatecznego kształtu filmu, wzbogacił dzieło o dodatkowe konteksty.