Łukasz Bąk: Ta troska o bezpieczeństwo w końcu nas zabije
12 sierpnia 2016
Jestem poważnie zaniepokojony faktem, że nasz świat zaczynają urządzać
faszyści od bezpieczeństwa. Ludzie, którzy chętnie nakazaliby nam
chodzenie po ulicach w kaskach z kewlaru, jeżdżenie samochodami
maksymalnie 15 km/h, mycie rąk 18 razy dziennie, regulowanie oparcia
biurowego fotela z dokładnością do 0,0001 stopnia, a nawet podcieranie
się papierem o ustawowo określonej gęstości. Jeszcze bardziej jednak
zaniepokojony jestem tym, że urządzanie świata w ten sposób zaczyna się
nam podobać.