Milewski w każdym sądzie. "Głosów sprzeciwu nie słychać"
17 kwietnia 2017Sędzia na telefon. Takiego przydomku – i słusznie – dorobił się swego
czasu Ryszard Milewski, były już prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku.
Mówiąc w skrócie, chodziło o rozmowę telefoniczną, jaką sędzia odbył z
rzekomym szefem kancelarii premiera (podszywał się pod niego
dziennikarz), podczas której wyraził gotowość ustalenia takiego terminu
posiedzenia w sprawie Amber Gold, który byłby dogodny dla premiera
Donalda Tuska. O nagannym zachowaniu Milewskiego grzmiały media,
grzmieli politycy. Największe larum podnosili ci kojarzeni z prawą
stroną sceny politycznej.