Michał Potocki: Nie ma umowy, której nie można zmienić
07 lipca 2016Jeśli odrzucić emocje i erystykę, Rosja, sprzeciwiając się rozmieszczaniu
w naszym regionie sił NATO, stawia jeden kontrargument. Umowę z 1997
r., która miała Kremlowi gwarantować, że kraje dawnego bloku wschodniego
pozostaną członkami NATO drugiej kategorii. Rosyjskie tezy przypominają
skargi zdemaskowanego oszusta, że ofiara poczęstowała go grubszym
słowem. Kwestia proporcji.
