"Tu nie chodzi o Chiny, tu chodzi o prawa człowieka"
09 grudnia 2010Przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla chińskiemu dysydentowi Liu Xiaobo było podyktowane uniwersalnymi prawami człowieka, a nie próbą narzucenia "zachodnich" wartości Chinom - podkreślił w czwartek przewodniczący Komitetu Noblowskiego Thorbjoern Jagland.