Jan Wróbel: Polscy wyborcy niespecjalnie są mądrzy, ale też niespecjalnie głupi
25 kwietnia 2016Demokracja i parlamentaryzm w XIX-wiecznej
Europie to procesy narastające stopniowo i poprzez
ustępstwa. Czyje? Elit. Z zaciśniętymi
zębami godziły się z faktem, że kolejne
warstwy społeczeństwa otrzymują prawa
polityczne przysługujące przedtem tylko warstwom
wyższym. Zasadniczym argumentem przeciw demokratyzacji
było nieprzygotowanie mas do podejmowania decyzji
politycznych. Zasadniczym kontrargumentem – że
masy nigdy nie nabiorą tej umiejętności,
jeżeli nie otrzymają pełnych praw
politycznych. W sumie spór przypomina anegdotę o
nierozstrzygalnej debacie: co najpierw – jajko czy
kura.