O tym, jak Lichocka w dekoncentrację Mosbacher wciągnęła, czyli "Houston mamy problem" [FELIETON]
29 sierpnia 2020Gdyby ktoś szukał znaczenia przysłowia: "Nie miała baba kłopotu, kupiła sobie prosię", to jest ono bardzo proste. Chodzi w nim o to, że po wygraniu wszelkich możliwych wyborów Prawo i Sprawiedliwość wymyśliło sobie dekoncentrację mediów i zaangażowało do tego Joannę Lichocką. Ta zaś wciągnęła w cały projekt osobistą przyjaciółkę Donalda Trumpa.