Tupolewizm w wykonaniu prokuratury. "Dalszy ciąg żonglowania. Dziecinada i kombinatorstwo"
25 stycznia 2017"Od sierpnia nie oczekuję niczego" pisał w swoim "Dzienniku" Mircea
Cărtărescu. Podobnie jak on nie oczekiwałem zbyt wiele po prokuraturze,
wyjaśniającej okoliczności powrotu premier Beaty Szydło z Londynu.
Zbada. Przeanalizuje. Zamknie i zapomni. Prokuratura napisała jednak
inny scenariusz. Wniosków, do których doszła nie spodziewałem się w
ogóle.