Hańba nie zna granic
13 lipca 2010Roman Polański odpowiadać
miał nie za same czyny, ale za sądowe błędy proceduralne. Miejmy
nadzieję, że
to brały pod uwagę szwajcarskie władze, a nie sławę, zasługi dla kina i
apele
jego możnych znajomych - pisze Tomasz Wróblewski.