Feminizm Henryki Krzywonos, a nie Clinton i Środy. "Tramwaj zwany uznaniem. Feminizm i solidarność po neoliberalizmie" RECENZJA
16 czerwca 2017Po czarnym proteście zrobił się ruch w polskiej literaturze feministycznej. Tej wyczekiwanej, przełomowej książki jeszcze nie ma. Jest za to "Tramwaj zwany uznaniem" Ewy Majewskiej. A to, co jest, zawsze zasługuje na większe uznanie od tego, co dopiero może się pojawić.