• "Obława"
    Wreszcie dobry polski film wojenny - piszą o "Obławie" krytycy filmowi. Obraz Marcina Krzyształowicza to najważniejsza z premier tego weekendu. Ale jeśli ktoś woli kino bardziej rozrywkowe, może wybierać pomiędzy spotkaniem z delikatną Audrey Tautou i dzielną Vanessą Paradis, albo rozrywkowymi bohaterami Kena Loacha. Tylko od szczęk rekina i zjawisk paranormalnych lepiej się trzymać z daleka...
  • "Samsara" z piękną muzyką Lisy Gerrard z Dead Can Dance
    Pięć lat, dwadzieścia pięć krajów, setki godzin spędzonych na czekaniu na idealne ujęcie. "Samsara", pierwszy od dwóch dekad film Rona Fricke'a, to wizualna uczta, eksperyment zapierający dech w piersiach. – Zawsze kręciłem niewerbalne filmy i zawsze będę to robił – powiedział reżyser w jednym z wywiadów. A widzowie, którzy widzieli jego wcześniejsze filmy, zwłaszcza "Barakę", wiedzą, czego się spodziewać.