Marek Tejchman: Sami siebie skazujemy na nieistotność
09 marca 2017 Aż 1 234 kilometry. 12 godzin jazdy bez przerwy z maksymalną prędkością.
Tyle dzieli największe polskie centrum logistyczne w Strykowie od
największego portu w Europie – Rotterdamu. Dziesiątki tysięcy tirów
przewożą tam i z powrotem nie tylko polskie towary. Jeżdżą też do
Marsylii, Barcelony, Kadyksu, Paryża, Frankfurtu, Pragi, Zagrzebia i
Bukaresztu. Do setek europejskich miast i portów. Sektor transportowy
jest jednym z naszych kluczowych eksporterów usług. Daje miejsca pracy i
utrzymanie nie tylko kierowcom, lecz także serwisantom, logistykom,
producentom części i sektorowi automotive.