Marek Tejchman: Gorze na agorze
22 lipca 2015Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi,
Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło.
A my z księciem wojewodą wileńskim powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna
musi się i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz wystarczyło”. Ten
cytat z „Potopu” zawsze przychodzi mi do głowy, kiedy rozmowa dotyczy
umów śmieciowych.