Człowiek i wilk - różnią się niewiele
21 grudnia 2012 Od dzieciństwa fascynowało mnie wilcze wycie. Pamiętam, jak w
dzieciństwie ojciec zabrał mnie do rezerwatu Borżomi, to wtedy po
raz pierwszy je usłyszałem. Poczułem się dziwnie, jakby krew stężała
mi z zimna w żyłach - mówi w rozmowie z "DGP" Jasonem Badridze, gruzińskim fizjologiem, etologiem i zoologiem, który przez dwa lata mieszkał z wilkami w Parku Narodowym Borżomi.