Książak do Rigamonti: Nacinanie i gmeranie nożem w ranie, odcinanie palców, paznokci. W Czeczeni tortury to codzienność
29 czerwca 2017
Tam nie obowiązuje żadne prawo. Tam liczy się tylko to, co powie Kadyrow. On wydaje wyroki, on decyduje, kto jest dobrym obywatelem, a kto złym. Stał się wyrocznią. Stosowana jest odpowiedzialność zbiorowa. Na przykład cała wielka rodzina została wygnana z kraju po tym, jak ich krewny – tak twierdziły władze – znalazł się w Syrii i sterował stamtąd akcją zastrzelenia policjantów w Czeczenii. Takich oskarżeń nikt nie sprawdza – wystarczy słowo i cała rodzina zostaje wygnana - mówi Maria Książak, psycholożka z Polskiego Ośrodka Rehabilitacji Ofiar Tortur w
rozmowie z Magdaleną Rigamonti.