PO składa dzisiaj projekt uchwały dotyczący powołania komisji śledczej ds. SKOK - oświadczyła posłanka Platformy i b.wiceminister finansów Izabela Leszczyna. Chcemy podczas prac tej komisji zbadać, jak przebiegały procesy legislacyjne regulujące prace i funkcjonowanie systemu SKOK. Czy nie było tak, że PiS roztaczało parasol ochronny nad SKOK-ami i przez kilka lat uniemożliwiało wprowadzenie nadzoru finansowego państwa nad tym systemem - podkreśliła.

Leszczyna przypomniała, że ustawa dotycząca SKOK-ów weszła w życie dopiero po 3 latach od jej uchwalenia przez Sejm w 2009 r., a opóźnienie związane było z tym, że ówczesnego prezydenta Lech Kaczyński skierował tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Jak mówiła posłanka PO, choć ostatecznie udało się wprowadzić nadzór nad kasami, to wielu Polaków zostało oszukanych. Z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego musieliśmy wypłacić 3 mld 591 mln i ok. 400 mln zł trzeba było przeznaczyć na wsparcie banków, które przejęły upadające SKOK-i - wskazała Leszczyna. To jest prawdopodobnie jedna z największa afer III RP, kilkakrotnie większa od Amber Gold - podkreśliła.

Posłanka Platformy wyraziła opinię, że jeśli PiS nie ma nic do ukrycia, to powinien poprzeć wniosek o powołanie takiej komisji. Jeśli PiS nie ma nic wspólnego z tym i jeśli jest całkowitym przypadkiem, że główny mózg i twórca systemu SKOK senator Grzegorz Bierecki, dziś z ramienia PiS jest szefem senackiej komisji budżetu i finansów publicznych, to powinien zgodzić się na komisję śledczą - stwierdziła Leszczyna.

Wtórował jej poseł Platformy Krzysztof Brejza, który zwracał uwagę, że straty w systemie SKOK są ogromne, a w efekcie upadłości kilku kas poszkodowanych zostało ponad 100 tys. osób. Na środki zgromadzone w Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, które poszły na rekompensatę dla tych osób musieli zrzucić się wszyscy Polacy, wszyscy klienci banków - zwrócił uwagę. Brejza podkreślił, że w ciągu 20 lat BFG wydał na ratowanie wszystkich banków w Polsce ok. 700 mln zł. Wystarczyły natomiast 2 lata nadzoru nad funkcjonowaniem SKOK-ów, by BFG musiał wypłacić aż 5 mld zł; w SKOK-ach 40 proc. było zagrożonych - dodał.

Bankowy Fundusz Gwarancyjny informował na początku tego roku, że od 2014 r. przeznaczył na wypłaty dla deponentów upadłych instytucji finansowych 5,2 mld zł, w tym dla deponentów SKOK Wołomin 2,2 mld zł, klientów SK Banku 2 mld zł, deponentów SKOK Wspólnota - 817,5 mln zł i deponentów SKOK Kujawiak - 183,9 mln zł.

Wcześniej posłowie PO proponowali, by sprawą SKOK zajęła się inna komisja śledcza - ds. Amber Gold. Została ona powołana na wniosek PiS we wtorek. Poprawka Platformy w tej sprawie przepadła jednak podczas głosowania w sejmowej komisji ustawodawczej.

W poniedziałek podobny projekt uchwały ws. powołania komisji śledczej ds. SKOK złożył klub Nowoczesnej. Posłowie tego klubu w uzasadnieniu wskazywali na m.in. liczne informacje pochodzące od organów państwa - KNF, NIK, NBP - o nieprawidłowościach w działaniu systemu SKOK-ów.

Poseł Nowoczesnej Witold Zembaczyński ocenił w rozmowie z PAP, że do Platforma wreszcie dotarło, iż próba połączenia dwóch komisji śledczych to pomysł zupełnie odrealniony. Będziemy popierać ten wniosek, tak jak każdy inny, który będzie dążył do powołania komisji śledczej ds. SKOK-ów - powiedział. Zaznaczył jednocześnie, że w Sejmie znajdą się dwa konkurencyjne projekty, co tylko pokazuje nieporadność Platformy w planowaniu działań. Są o dwa kroki za nami - skwitował Zembaczyński.