• Budynek Sejmu
    Przez ostatnie lata bycie w centrum politycznym uchodziło za oznakę zdrowego rozsądku. Nikt nie chciał być prawicą, wszyscy chcieli być za to centroprawicą. Nikt nie chciał być lewicą, wszyscy chcieli być centrolewicą. Unikanie skrajności miało dawać szansę przekonania do siebie jak największej liczby wyborców.