• Tunel
    W piątek w Wałbrzychu rozpoczną się prace związane z poszukiwaniem tzw. złotego pociągu. Niemieckiego składu z czasów II wojny światowej będzie poszukiwać firma Piotra Kopera i Andreasa Richtera, którzy w sierpniu ubiegłego roku zgłosili rzekome znalezisko.
  • Zdjecie zamieszczone w sieci przez Piotra Kopera i Andreasa Richtera
    Badania, które mają ostatecznie potwierdzić istnienie pancernego pociągu w Wałbrzychu zostaną przeprowadzone jeszcze w tym roku. Jak ustaliło Radio Wrocław, dzisiaj ma dojść do drugiego spotkania potencjalnych odkrywców składu z prezydentem Wałbrzycha, Romanem Szełemejem. Pierwsze odbyło się dwa tygodnie temu.
  • Wojewoda Tomasz Smolarz i Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków Barbara Nowak-Obelinda
    Wojewoda dolnośląski studzi entuzjazm poszukiwaczy skarbów. Z otrzymanych dokumentów wcale nie wynika, że tzw. złoty pociąg istnieje - powiedział dziennikarzom Tomasz Smolarz po posiedzeniu wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego.
  • Koła parowozu
    Najnowsze informacje o "złotym pociągu" już nie brzmią tak optymistycznie, jak jeszcze niedawno. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej wojewoda dolnośląski mówił m.in., że nie można jednoznacznie stwierdzić, że w okolicach Wałbrzycha znajduje się ukryty hitlerowski pociąg. Fundacja Theresaurus właśnie złożyła do prokuratury doniesienie na Generalnego Konserwatora Zabytków w tej sprawie - donosi Radio ZET.