• Adam Andruszkiewicz
    40 tysięcy złotych tzw. kilometrówki pobrał w 2016 roku poseł z ramienia Kukiz'15, Adam Andruszkiewicz. Jednak, jak podaje "Super Express", parlamentarzysta z Białegostoku nie ma ani samochodu, ani prawa jazdy, a do pracy w stolicy ma dojeżdżać pociągiem.
  • Sejmowe limuzyny
    Co czwarty poseł w zeszłym roku wydał maksymalną kwotę na służbowe przejazdy prywatnym autem – dowiedział się dziennik.pl. Z zestawienia wydatków Kancelarii Sejmu na tak zwaną kilometrówkę wynika, że od początku tej kadencji do końca 2013 roku poszło już na ten cel prawie 26 mln złotych.