• Jan Wróbel
    Z perspektywy dzisiejszej mizerii humanistycznej trudno uwierzyć, że Henryk Sienkiewicz był pisarzem bardzo poczytnym. To bogactwo mowy polskiej, jej archaizowanie, swobodne przechodzenie od opisu dyskursu politycznego do krotochwili, gry słowne, a jakby było komuś mało, to i łacińskie wtręty sarmackich bohaterów Trylogii.
  • Jan Wróbel
    Spotkałem znajomego, zdarza się. Ćwierć wieku temu miał plan, aby partia polityczna, której był aktywistą, w pierwszym punkcie statutu i chyba programu zadeklarowała: „Istnieje Bóg Wszechmogący”. Z postanowieniem tym wiązały się przeróżne konsekwencje, także dla Wszechmogącego. Dziś mój dawny znajomy nie używa wobec polskiej prawicy innych słów niż nieparlamentarne. Gdyby teraz działał w jakiejś partii, to tylko w takiej, która program zaczynałaby od krótkiego: „PiS ma być w pierdlu, Jasna Góra na Madagaskar”.
  • Prezentacja raportu technicznego podkomisji badającej katastrofę smoleńską
    Dziennikarz, jak każdy człowiek, ma prawo do obywatelskiego zaangażowania i do publicznej walki z kimś/czymś albo o kogoś/coś. Trudno odmówić tego prawa Wojciechowi Czuchnowskiemu z „Gazety Wyborczej”, który na konferencji Antoniego Macierewicza nazwał byłego szefa MON kłamcą i przestępcą.
  • Yuval Rotem i Bartosz Cichocki
    Rozumieją państwo, dlaczego samowolna próba zdobycia K2 przez nadmiernie charakternego himalaistę stała się w ostatnich dniach megainformacją, jedyną, która konkurowała z doniesieniami z frontu polsko-żydowskiego?
  • Jan Wróbel
    Michał Szułdrzyński napisał kilka dni temu w „Rzeczpospolitej”, że zaczyna zmieniać zdanie w sprawie reparacji wojennych – z powodu zachowań samych Niemiec „bierze go irytacja”. Piotr Semka, który, niedoceniany, od wielu lat alarmuje polską opinię publiczną, że Niemcy są mistrzami uderzającej w Polskę polityki historycznej, zyskał sojusznika z centrum.
  • Jan Wróbel
    Ogrom tej zbrodni trudno pojąć... Przyjechali autobusami. Tak, tak, uczestnicy ostatniej miesięcznicy smoleńskiej. Fakt ten wzburzył Zbigniewa Hołdysa, utalentowanego felietonistę "Newsweeka". Fraza "zwiezieni autobusami" pojawia się w jego ostatnim tekście pięciokrotnie. Koszarowy żart na temat urody posłanki Krystyny Pawłowicz – równie śmieszny jak żarty z urody Anny Grodzkiej – padł tylko raz. Fantazje na temat autobusów tym razem wygrały z fantazjami na temat pani Krystyny.
  • Flaga USA
    Jednym z największych bohaterów amerykańskiego buntu przeciwko Anglikom został... Anglik Tomasz Paine. Radykał w poglądach, przybył do Ameryki w 1774 r., by wspomóc kolonistów w ich wojnie z angielską tyranią. Był wspaniałym publicystą.
  • Jan Wróbel
    Przeczytałem przemówienie Jarosława Kaczyńskiego o „czwartej rewolucji przemysłowej”. Po raz kolejny pada w nim deklaracja, że do władzy doszła w końcu ekipa, która nie zadowala się imitowaniem rozwiązań z Zachodu. 
  • Jan Wróbel
    W XIX w. Kościół zauważył groźbę zwycięstwa kapitalizmu. A wraz z nim budowanie postawy łapczywości, rozrywanie więzów rodzinnych, utożsamianie moralności ze skutecznością, opieranie rozwoju gospodarczego na konfliktach itd. W 1891 r. papież Leon XIII wydał encyklikę „Rerum novarum”, w której wzywał do ograniczenia swobody kapitalistów „względami moralnymi”, których pilnować miało państwo. W późniejszych latach katolicka nauka społeczna posługiwała się pojęciami „pomocniczości państwa” (jak najwięcej problemów niech rozwiązują wspólnota rodzinna, sąsiedzka, zawodowa, lokalna, dopiero kiedy nie dają one rady – państwo) oraz samorządu zawodowego, harmonizującego potrzeby pracodawców i pracobiorców. 
  • Jan Wróbel
    Ciekawie napisał komentator DGP Zbigniew Parafianowicz o tym, że Jarosław Kaczyński dobrze rozumie istotę kryzysu Unii Europejskiej, ale i tak nie umie zaproponować owocnej alternatywy dla idei „Polski w Unii”. W pewnym sensie to nasz problem narodowy: sen o byciu ponad-Europą.