Dziennik Gazeta Prawana logo

USA/ Departament Stanu ostrzega amerykańskich podróżnych (opis)

12 października 2011, 08:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12.10. Waszyngton (PAP/Reuters) - Departament Stanu USA wydał w nocy z wtorku na środę ostrzeżenie dla amerykańskich podróżnych, w którym zwraca uwagę na możliwe działania wymierzone w Stany Zjednoczone w związku z udaremnieniem zamachu na saudyjskiego ambasadora w Waszyngtonie.

"Rząd USA ocenia, że wspierany przez Iran plan zamordowania ambasadora Arabii Saudyjskiej może wskazywać na bardziej agresywne nastawienie irańskiego rządu na działalność terrorystyczną wymierzoną przeciwko dyplomatom z pewnych krajów, w tym na możliwe ataki w USA" - napisano w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej Departament Stanu.

Ostrzeżenie obowiązuje do 11 stycznia 2012 roku - dodano.

We wtorek władze USA poinformowały o udaremnieniu zamachu na saudyjskiego ambasadora Abdela al-Dżubeira. O planowanie ataku na ambasadę Arabii Saudyjskiej oskarżono dwóch mężczyzn, powiązanych z irańskimi siłami bezpieczeństwa. Jeden z podejrzanych Manssor Arbabsiar został aresztowany pod koniec września. Kolejnego, Gholama Szakuriego, dotychczas nie ujęto. Najprawdopodobniej przebywa on w Iranie.

Agencja Associated Press, powołując się na dokumenty sądowe, pisze, że Arbabsiar jest naturalizowanym Amerykaninem mającym paszport amerykański i irański. Po zatrzymaniu 29 września miał się przyznać do planowania zamachu.

Szakuri jest członkiem formacji al-Kuds, czyli specjalnej jednostki irańskiej Gwardii Rewolucyjnej.

Według dyrektora FBI Roberta Muellera, zawiły spisek przypominał fabułę hollywoodzkiego filmu. Plan zakładał m.in. udział międzynarodowych komórek terrorystycznych, wykorzystanie pieniędzy pochodzących od meksykańskich gangów narkotykowych oraz próbę wysadzenia w powietrze waszyngtońskiej restauracji, w której miałby przebywać saudyjski ambasador, co pociągnęłoby za sobą dodatkowe ofiary.

Anonimowi przedstawiciele amerykańskich władz poinformowali, że celem ataku miała też być ambasada Izraela w Waszyngtonie.

Iran zaprzeczył oskarżeniom i wyraził oburzenie z ich powodu. Media irańskie piszą o "amerykańskiej propagandzie" i "wojnie psychologicznej".

Arabia Saudyjska nazwała planowanie zamachu "odrażającym".

Prezydent USA Barack Obama uznał spisek za "jaskrawe pogwałcenie prawa amerykańskiego i międzynarodowego" oraz zapewnił, że władze amerykańskie wywiążą się ze swoich obowiązków zapewnienia bezpieczeństwa zagranicznym dyplomatom.

Waszyngton zapowiedział, że pociągnie Teheran do odpowiedzialności. Sekretarz stanu Hillary Clinton oświadczyła, że zarzuty te wzmocnią starania USA zmierzające do przekonania sojuszników do zastosowania sankcji przeciwko Iranowi.(PAP)

jhp/ ap/

9969964 9970002

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj