Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeden ogłosił się prezydentem, a drugi wygrał wybory

9 grudnia 2011, 19:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jeden ogłosił się prezydentem, a drugi wygrał wybory
Shutterstock
Znane są wstępne wyniki wyborów prezydenckich w Demokratycznej Republice Konga. Według nich wygrał je Joseph Kabila, który zdobył 48,97 proc. głosów. Wbrew tym rezultatom, nową głową państwa ogłosił się jego rywal, Etienne Tshisekedi.

"Uważam te wyniki za prawdziwą prowokację wobec kongijskiego ludu. I w rezultacie uważam od dzisiaj, że to ja jestem wybranym prezydentem Demokratycznej Republiki Konga" - powiedział 72-letni Tshisekedi w radiu RFI.

W wyborach z 28 listopada na tego głównego rywala Kabili oddano według komisji wyborczej 32,33 proc. głosów.

"To wynik całkowicie nie do przyjęcia. Popatrzcie na Kinszasę i na resztę kraju, żeby przekonać się, ilu ludzi nie zgadza się z tymi wynikami. Ludność jest w pełni zdezorientowana" - powiedział Reuterowi w kilka minut po ogłoszeniu wyników Alexis Mutanda, szef kampanii wyborczej Tshisekediego.

Według świadków nad Kinszasą, gdzie zawczasu - już we wtorek - rozmieszczono oddziały policji, w różnych miejscach unosiły się kłęby czarnego dymu, a w innych częściach zaczęto świętować zwycięstwo Kabili.

Wynik wyborów prezydenckich musi być jeszcze uznany 17 grudnia przez Sąd Najwyższy Demokratycznej Republiki Kongo.

Kongijczycy narzekają na gigantyczną korupcję i powolny rozwój kraju, który jest najbogatszym w surowce państwem w Afryce. Mimo bogactw naturalnych, w DRK zaledwie niecałe 25 proc. z 69 milionów obywateli ma dostęp do wody pitnej, a tylko 10 proc. ma dostęp do elektryczności. W kraju, którego powierzchnia jest większa niż dwie trzecie Europy, z Kinszasy drogą można dojechać jedynie do czterech głównych miast kraju.

W historii Demokratycznej Republiki Konga listopadowe wybory były drugimi wyborami prezydenckimi od czasu zakończonej w 2003 roku wojny, w której w ciągu pięciu lat zginęło prawie 5 mln ludzi.

W rejonie Kivu armia Kabili nadal walczy z grupami rebelianckimi, które przegrały poprzednie wybory. Miliony ludzi z tego regionu opuściły swoje domy, a tysiące zginęły.

Trwają również walki o ziemię i dostęp do cennych surowców - diamentów, kobaltu i koltanu, wykorzystywanych w produkcji kondensatorów do urządzeń elektronicznych (telefonów komórkowych i komputerów), sprzętu zbrojeniowego i kosmicznego oraz aparatury chemicznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj