"Lata 2013-2014 będą trudne z powodu kryzysu w strefie euro, po drugie, dlatego, że środki unijne zaczynają się kończyć, te dostępne w latach 2013 i szczególnie 2014" - powiedział Rostowski w sobotę na konferencji prasowej.

Reklama

Minister finansów z szefem resortu skarbu przedstawiają szczegóły planu rozwoju kraju, który zaprezentował w piątek w tzw. drugim expose premier Donald Tusk.

Rostowski zaznaczył, że jeden z elementów tej strategii to szybka i efektywna mobilizacja środków unijnych, tak można je było wydawać w latach 2014 i 2015.

"W obecnej perspektywie, która zaczęła się w 2007 r. wydatki środków unijnych naprawdę się rozpoczęły w 2009 r. Mieliśmy coś, co można nazwać, nie wejściem smoka (...), tylko na skutek zaniechań poprzedniego rządu - wejściem ślimaka. I chcemy w tę perspektywę, która się zaczyna w 2014 r., żeby Polska miała wejście smoka" - zaznaczył.

Minister przypomniał, że w latach 2008-2012, czyli latach kryzysu, Polska miała skumulowany wzrost na poziomie 18 proc. Był to - jak podkreślił - najszybszy wzrost gospodarczy w UE. W latach 2011-2012 deficyt zmniejszył się o prawie 4,5 pkt. procentowych PKB, czyli o 70 mld zł. (PAP)

Reklama
aop/ drag/ mag/