Dyrektorzy szpitala w Skierniewicach stacji pogotowia w Łodzi stracili stanowiska. To efekt skandalu w szpitalu, gdy wezwano karetkę z Łodzi, by przewieźć pacjentkę z oddziału na oddział. Kobieta zmarła.
Zarówno dyrektor szpitala w Skierniewicach, jak i szef stacji ratownictwa w Łodzi stracili stanowiska - informuje TVN24. Także Rzecznik Praw Pacjenta zajmie się bulwersującą sprawą. - mówi Superstacji Krystyna Kozłowska.
- tłumaczy rzecznik. - dodaje.
7 marca lekarze ze Skierniewic wezwali z Łodzi karetkę do umierającej pacjentki, by przewieźć ją z oddziału na oddział - oba budynki dzieli 200 metrów. 90-letniej kobiety nie udało się uratować.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|