Posłowie nie uzgodnili tekstu uchwały wołyńskiej. Główne punkty sporne to nazwanie zbrodni dokonanej na polskich obywatelach przez ukraińskich nacjonalistów i ustanowienie dnia pamięci.Wyznaczenia dnia pamięci ofiar na 11 lipca, kiedy to nastąpiło apogeum rzezi, domagają się między innymi PiS i PSL a także większość środowisk kresowych.

Poseł PSL Franciszek Stefaniuk uważa, że ten dzień powinien być symbolicznym pomnikiem ofiar. Wszyscy mówili, że nie można zapomnieć, a skoro nie można zapomnieć, to trzeba o tym mówić - wyjaśnił poseł. Także termin czystka etniczna o znamionach ludobójstwa nie pogodził zwolenników przyjęcia uchwały w 70. rocznicę Zbrodni Wołyńskiej. PiS zaproponował zapis zbrodnia wołyńska na Polakach, ze względu na jej zorganizowany i masowy wymiar to zbrodnia ludobójstwa.

Poseł Maciej Łopiński powiedział IAR, że dobre stosunki z Ukrainą powinny być oparte na prawdzie. Poprawki zostaną zgłoszone jako wnioski mniejszości co oznacza, że uchwała nie zostanie przyjęta przez aklamację. Po posiedzeniu komisji kultury przedstawiciele klubów spotkali się jeszcze z szefem Klubu PO Rafałem Grupińskim ale do porozumienia nie doszło. Na razie nie wiadomo kiedy Sejm będzie głosował nad uchwałą wołyńską.