Firma kurierska Siódemka powstała w 1998 roku w Legionowie. Przez 15 lat od małej firmy regionalnej stała się jednym z 5 najważniejszych graczy na rynku. Nie uszło to uwadze największych firm KEP z zagranicznym kapitałem w Polsce. Na przejęcie dobrze zapowiadającej się firmy zdecydował się globalny potentat - DPD.
Choć wniosek złożony został już w kwietniu 2014 roku, urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nadal nie wydał decyzji. „ Sprawa jest w toku. Poprosiliśmy przedsiębiorcę o dodatkowe wyjaśnienia” – poinformowała nas Agnieszka Majchrzak z biura prasowego UOKiK. Jeśli do konsolidacji dojdzie, na wszystkich graczy będą czekały nowe wyzwania.
E-commerce języczkiem u wagi?
2014 rok i kolejne lata wskazują, że polski rynek KEP będzie areną mocnej rywalizacji o e- commerce. Branża której wartość w Polsce rośnie w skali kilkudziesięciu procent rocznie to łakomy kąsek dla firm kurierskich. O ile w 2001 roku wartość rynku oceniana była na 100 mln złotych, o tyle w 2014 ostrożne szacunki mówią o 35 miliardach PLN.
Wkrótce czeka nas też rewolucja na samym rynku kurierskim. Znacznie większą rolę pełnić będą urządzenia do odbioru paczek, co zapoczątkowali już prekursorzy na rynku operatorów pocztowych. Ale firmy również kurierskie zastanawiają się nad wprowadzeniem tego typu maszyn do obsługi swoich klientów. Fizycznie paczkę, nadal dostarczy kurier, ale decyzja gdzie i kiedy odebrać przesyłkę należeć będzie już do klienta.
Na to wszystko potrzebne są jednak pieniądze i silna pozycja. Dlatego konsolidacja na rynku kurierskim nie dziwi. Nadchodzi walka o klienta na wielu polach, a cena wkrótce przestanie grać najważniejsza rolę. Firmy kurierskie będą musiały się skupić na jakości usługi, a przede wszystkim na jak najlepszej polityce nadawania zwrotów czy reklamacji. Ważne dla klienta będzie również to, na ile firma kurierska, która go obsługuje jest otwarta na wdrażanie nowoczesnych technologii.
„Rewolucja dopiero się zaczyna” - Jarosław Śliwa, prezes zarządu Spółki Siódemka S. A.
Na rynek KEP (rynek przesyłek kurierskich,
ekspresowych i paczkowych przyp. red.) w Polsce składa się ponad 200
działających firm. A Pan zarządzając Siódemką doprowadził firmę do
punktu przełomowego…
Na tym polu liczą się tylko duże podmioty,
zdolne do samodzielnego świadczenia usług na terenie całego kraju .
Większość z nich to potężni gracze globalni. Siódemka jest dziś jednym z
niekwestionowanych liderów wśród firm kurierskich działających na
polskim rynku .Bez żadnych kompleksów skutecznie konkurujemy z dużymi
globalnymi graczami. Konsekwentnie realizujemy postawiony sobie cel,
chcemy być liderem – firmą pierwszego wyboru w paczkach krajowych.
Kolejny rok i wyniki pierwszego kwartału 2014, potwierdzają, że nie
zbaczamy z kursu.
Jaki jest przepis na spektakularny wzrost przychodów ( na poziomie 156 mln w 2009r do 336 mln w 2013r.)?
Przede
wszystkim tam, gdzie inni widzą zagrożenie dostrzec szansę. Po upadku
Lehman Brothers, w czasach ogólnoświatowego kryzysu, wiele firm z dużą
niepewnością patrzyło w przyszłość. Sporo z nich szukało oszczędności we
wstrzymaniu inwestycji, czy gruntownej restrukturyzacji. My uznaliśmy,
że to idealny moment na zbudowanie przewagi konkurencyjnej i
zwiększyliśmy nakłady szczególnie na dział handlowy oraz IT, równolegle,
przeprowadziliśmy rewizję i optymalizację procesów . Postawiliśmy na
specjalizację koncentrując się na paczkach; gdy w 2008 roku stawialiśmy
na e – commerce- mało kto upatrywał w nim szansę. Siódemka była jedną z
pierwszych firm, które wykorzystały potencjał handlu elektronicznego i
decyzja ta okazała się bardzo trafnym posunięciem. Jeśli dodamy do tego
świetny zespół – mamy gotowy przepis na sukces Siódemki.
Czy polskiej firmie trudno jest rywalizować ze światowymi potęgami?
Z naszej lokalności i świetnej znajomości tego rynku uczyniliśmy atut.
Często słyszeliśmy, że nie uda nam się konkurować z globalnymi graczami,
że jesteśmy lokalną firmą, która działa wyłącznie na terenie Polski i
przez to ma mniejsze możliwości. Dzisiaj jesteśmy firmą, która nie tylko
doskonale rozumie rodzimy rynek, ale szybciej i bardziej efektywnie niż
konkurencja, reagujemy na dynamiczne otoczenie biznesowe oraz wymogi
jakie stawiają klienci. 26,5 miloina paczek dostarczonych w 2013 ,
wymownie oddaje naszą pozycję.
W Polsce już prawie 1/3 internautów (wg
badania dokonuje zakupów przez Internet). Branża e-commerce rozwija się,
a co za tym idzie, zwiększa się zapotrzebowanie na usługi kurierskie.
Jakie rozwiązania Pana zdaniem są przyszłością w tej branży?
Krajowy
e-commerce rozwija się podobnie jak handel elektroniczny na Zachodzie.
Główne trendy wyznaczają takie rynki, jak amerykański czy brytyjski. Tą
samą ścieżką podążają np. kraje skandynawskie i Niemcy, a za nimi
Polska. Możemy spodziewać się upowszechnienia usług, które w zachodnim
retailu są już standardem. Mam na myśli przede wszystkim ofertę
wielokanałowej dystrybucji towarów i logistykę zwrotów. Bardzo ważne
będzie także wprowadzenie tanich i łatwo dostępnych rozwiązań
umożliwiających rozliczenia bezgotówkowe u kuriera, za przesyłane
towary.
Czeka nas rewolucja?
To dopiero zalążek
rewolucji w handlu, która już się rozpoczęła. Niedługo rolę sklepowego
koszyka przejmie smartfon, a znaczenie tradycyjnego retailu znacznie się
zmniejszy. Sklepy zaczną pełnić rolę ekspozycji, a faktyczne zakupy
będą dokonywane przede wszystkim w sieci. I choć nie zdążyliśmy się
jeszcze do końca oswoić z e-commerce, to już coraz większą popularność
zyskuje m-commerce. Wartość sprzedaży dokonywanej za pomocą urządzeń
mobilnych stale rośnie, a sprzedawcy wprowadzają dopasowane do tego
segmentu rozwiązania sklepowe, oraz dedykowane strony internetowe.
A co z paczkomatami, zastąpią kurierów?
Kluczem
do sukcesu firm będzie jakość świadczonej usługi przez kuriera i
oferowane rozwiązania ułatwiające jej „materializację” poprzez
maksymalizowanie wpływu klienta na jej przebieg. Coraz częściej jakość
dostawy jest determinantą kolejnych zakupów w tym samym e-sklepie a
niski poziom satysfakcji z usługi potrafi zniekształcić ocenę
zakupionego produktu. W najbliższych latach będzie rosło znaczenie tzw.
Service Pointów oraz paczkomatów, jako alternatywnych kanałów
dystrybucji towarów, spełniających m.in. rolę nie tylko punktów odbioru
paczek, ale też nadawania.
Co czeka rynek KEP w najbliższym czasie?
Branża
kurierska coraz ściślej związana jest z handlem elektronicznym, a
głównym celem podmiotów e-commerce jest i będzie wzrost wartości
sprzedaży. Już teraz obserwujemy, że w Polsce zmienia się podstawowy
parametr konkurencji. Z ceny przenosi się na dystrybucję towarów. Tak
jest od dłuższego czasu na Zachodzie. Pól bitew będzie kilka, m.in.
minimalizacja kosztów, jak najszybsze doręczanie przesyłek, ale także
np. wspomniane wcześniej umożliwienie klientowi wyboru sposobu odebrania
paczki.