Dziennik Gazeta Prawana logo

Kontrahent czy oszust – kto szuka informacji o Twojej firmie

8 września 2014, 10:10
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jeśli wiarygodność firmy jest sprawdzana w Krajowym Rejestrze Długów, to oznacza to, że albo ktoś chce zawrzeć z nią umowę, albo że jakiś oszust próbuje na jej konto wyłudzić kredyt lub leasing. Warto o tym wiedzieć od razu, aby przygotować się na pozyskanie nowego kontrahenta lub uniknięcie problemów. Zwłaszcza, że usługa automonitoringu własnego przedsiębiorstwa w KRD jest bezpłatna.

Automonitoring to dodatkowe źródło informacji, o tym czy przedsiębiorstwo jest bezpieczne. To także wentyl bezpieczeństwa i możliwość ułatwienia sobie zarządzania wierzytelnościami. 

– Automonitoring jest systemem wczesnego ostrzegania dla firm. W jego ramach bezpłatnie udostępniamy informacje o tym, czy w rejestrze nastąpiła zmiana statusu zainteresowanego przedsiębiorcy tzn. czy np. ktoś pobrał o nim raport, albo może dopisał go jako dłużnika i na jaką kwotę – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Możliwość monitorowania własnej sytuacji w KRD jest bezpłatna i dostępna dla wszystkich przedsiębiorców. Wystarczy wypełnić formularz, a następnie podczas rozmowy telefonicznej zweryfikować swoje dane. Raport o firmie zostanie dostarczony na podany adres e-mail. Jest to dobry sposób na to by uniknąć kłopotów, a przede wszystkim mieć szerszy dostęp do informacji o własnym przedsiębiorstwie. 

Monitoruj swoją firmę

Sposób na wyłudzenia
Fakt, że ktoś szuka informacji o przedsiębiorstwie może być sygnałem ostrzegawczym. Być może ktoś stara się dokonać wyłudzenia i jeśli nie zachowamy odpowiedniej czujności padniemy ofiarą przestępstwa. 

– Jeśli informacje gospodarcze o nas pobiera bank lub firma leasingowa, a my nie składaliśmy wniosku o kredyt czy leasing, najpewniej oznacza to, że ktoś w naszym imieniu, posługując się podrobionymi dokumentami, chce zawrzeć umowę, obarczając nas jej kosztami i konsekwencjami – tłumaczy Łącki. – Możliwość zakupów przez Internet, czy zawarcia umowy za pośrednictwem sieci sprawia, że przedsiębiorcy powinni mieć się na baczności. Niestety mogą nawet nie wiedzieć, że ktoś w ich imieniu zawarł umowę z inną firmą. Ktoś obcy skorzysta z usługi lub odbierze produkt, a oni zostaną obciążeni kosztami. W takim przypadku czas gra na naszą niekorzyść, im szybciej odkryjemy, że ktoś chce tego dokonać, tym większe szanse na to, że temu zapobiegniemy. Dlatego warto monitorować sytuację – dodaje.

Sprawdza nowy klient
Trzeba jednak pamiętać, że sprawdzanie kontrahenta w biurze informacji gospodarczej niekoniecznie oznacza coś złego – coraz więcej firm sprawdza potencjalnych kontrahentów przed zaoferowaniem im współpracy. Brak długów jest bowiem gwarancją tego, że umowa zostanie zrealizowana bez żadnych problemów. Warto wiedzieć o tym od razu i wykonać pierwszy ruch, nawiązując kontakt z taką firmą. To może być początek udanej i zyskownej współpracy.

Przedsiębiorcy coraz częściej poszukują informacji w Krajowym Rejestrze Długów W II kwartale 2014 roku biuro udzieliło 1,7 mln odpowiedzi miesięcznie na zapytania o wiarygodność przedsiębiorców i konsumentów. Z miesiąca na miesiąc takie sprawdzanie wiarygodności kontrahentów jest coraz powszechniejsze, dlatego przedsiębiorcom powinno zależeć na tym by wiedzieć, czy ktoś przypadkiem nie pyta o nich, aby móc dociec dlaczego.

Najwięcej zapytań o wiarygodności spływa z branży finansowej. To właśnie bankowcy, przedstawiciele firm pożyczkowych i leasingowych pobrali niemal jedną czwartą wszystkich raportów o dłużnikach przedsiębiorcach w I półroczu 2014 roku. Ale inne branże coraz częściej biorą przykład z finansistów. Sprawdzaniem rzetelności płatniczej swoich kontrahentów i partnerów biznesowych interesują się też firmy transportowe (12,61%) i przemysłowe (11,25%). Z kolei co dziesiąty raport trafia do branży handlowej oraz do operatorów telekomunikacyjnych.

Dodatkowe źródło wiedzy o dopisaniu
Automonitoring może się także przydać wtedy, kiedy jednak firma ma na sumieniu niezapłaconą fakturę. Jej wierzyciel, jeśli chce dopisać swojego dłużnika do Krajowego Rejestru Długów, ma obowiązek wysłać mu listem poleconym ostrzeżenie o zamiarze wpisania do rejestru, ale już o samym wpisaniu, zgodnie z Ustawą o udostępnianiu informacji gospodarczych, informować nie musi. Nie musi także sprawdzać, czy przypadkiem nie zmieniliśmy adresu (to na dłużniku spoczywa obowiązek poinformowania wierzyciela o przenosinach), oraz czy odebraliśmy wezwanie do zapłaty. Jeśli zatem przedsiębiorcy zdarzy się nie odebrać listu i nie zapłacić swojego zobowiązania, może zostać dopisany do KRD, co zamknie przed nim wiele kontraktów. Dlatego warto korzystać z narzędzia automonitoringu, które pozwala bardzo szybko wykryć, czy ktoś przypadkiem nie dopisał nas do rejestru. To dodatkowy środek bezpieczeństwa na to, by mieć zawsze czyste konto. 

Monitoruj swoją firmę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Artykuł sponsorowany
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj