W I półroczu urodziło się 194 tys. dzieci. To o ponad 6 tys. mniej niż w tym samym okresie zeszłego roku – wynika ze wstępnych danych GUS. Spadek ten może oznaczać, że program 500 plus nie przekupił Polaków. Bo ubiegłoroczny wzrost liczby dzieci okazał się nietrwały. Był efektem tego, że część rodzin przyspieszyła tylko decyzje o posiadaniu drugiego lub trzeciego dziecka – ocenia prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego. Prawdopodobne jest, że w całym roku liczba urodzeń znów spadnie poniżej 400 tys. i niekorzystna sytuacja demograficzna się utrwali. Byłaby dobra, gdyby rodziło się co roku ok. 580 tys. dzieci. Ale nikt takiego trendu nie przewiduje.

Reklama

W pierwszych sześciu miesiącach roku zmarło 215 tys. osób - o ponad 4 tys. więcej niż w I półroczu 2017 r., rekordowo złego. Przyrost naturalny był w I półroczu ujemny (różnica między liczbą urodzeń żywych i zgonów) i wyniósł minus 21 tys. To sprawiło, że po uwzględnieniu salda migracji zagranicznych na pobyt stały liczba ludności naszego kraju zmniejszyła się o ok. 20 tys. w porównaniu z końcem ubiegłego roku i wyniosła 38 mln 413 tys.